piątek, 10 marca 2017

Kot Perski • Garfield

Witajcie!
I znów chcę Wam pokazać coś, nad czym nawet nie wiem ile godzin siedziałam, ponieważ robiłam to ze sporymi odstępami czasu. Na pewno z ponad pół roku temu zaczęłam. Na początku powstał sam model tułowia i pierwotnie myślałam nad fretką, a konkretnie moim Shaun'em. Jednakże potem miałam dylematy czy ostatecznie chcę zrobić kota czy właśnie fretkę. Dobra, postanowione, robię Garfield'a. Tułów odstawiłam i wzięłam się za głowę. Przyznam, że bardzo byłam zadowolona z efektu. Następnie zaczęłam pracować nad tułowiem, a konkretniej sierścią. Wyszła mi dosłownie beczka, więc myślę sobie "a co tam!" Niech będzie jego karykatura, w sumie beczka w sensie metaforycznym jak najbardziej do niego pasuje z racji obżarstwa. Doczepiłam głowę i jakoś tak *meeeh*.. Odstawiłam. Wczoraj wróciłam do "owłasiania" mu głowy, ponieważ wcześniej był to sam model. Wzięłam także za nożyczki i trochę pobawiłam się we fryzjera. Doczepiłam też ogon, a na koniec pobawiłam się w plastyka i zaczęłam nadawać mu kolory przybliżone do umaszczenia sierści. W trakcie zdjęć przypomniałam sobie o jeszcze jednym szczególe.. Obróżka! I tadaaaam! Przedstawiam Garfield'a, chociaż do oryginału mu jeszcze daleko. :P
Długość z ogonem to 25cm, natomiast wysokość z uszami liczy 10cm.Muszę przyznać, że to jedna z moich ulubionych figurek. Drugą jest Charmander. :D No i powracam do filcowania, tylko muszę się pierw zaopatrzyć w sprzęt bo np. aktualnie filcuję na gąbce kąpielowej. :D


piątek, 3 marca 2017

Zwierzoramka #3 • Torres

Dzień dobry moje motywacyjne ludki! ❤
To ramka, którą zrobiłam już dawno dawno temu, jednak nie miałam chęci jej pokazywać, ze względu na to, że trochę ją zniszczyłam więc z tej okazji przeleżała w szafce jakieś pół roku. Ten psiak prezentował się prze-genialnie (aż sama byłam dumna!), jednak edytując mu przód, zapomniałam zupełnie o tyle.. No i wszystko się spłaszczyło. Mimo, że ta ramka najmniej ze wszystkich mi się podoba to jednak postanowiłam ją tu wstawić i pochwalić się, że w ogóle ją zrobiłam. Niektóre detale pomalowane są farbkami. Lakierem błyszczącym tylko oczy, nos (nie wiem czemu na zdjęciu nos nie załapał się na ostrość :/), jak i ramka. Ramka to właściwie pozowała tutaj.
Przy następnej już postaram się nie spartaczyć tak tej sierści. Tak bardzo spodobał mi się ten efekt, że będę się starała we wszystkich tego typu pracach to stosować. Taki "styl" można też podziwiać w kudłatym wisiorze, który efekt wyszedł mi o niebo lepiej, ale to też kwestia wprawy. :D W sumie to kolejny gotowy zwierz czeka by się zaprezentować, ale o tym niebawem.
Standardowo tłumaczę, że całość ma 9cm z czego zdjęcie jest 2x3cm, żeby nie było nieporozumień, że to wielgachna ramka do pokoju. Swoją drogą nie pogardziłabym, ale ilość modeliny w to włożonej zdecydowanie przerosłoby moją kieszeń. :D


piątek, 3 lutego 2017

45 powodów.. z żarówką

Witajcie!

Z okazji ważnego dla mnie święta chciałam zrobić prezent. Główkowałam trochę nad nim, ponieważ absolutnie nie miałam pojęcia co tak właściwie chcę zrobić. Przeglądałam Pinteresta nawet w poszukiwaniu inspiracji. Widziałam różne pomysły żarówkowe, ale jak dotąd nie przykuły mojej uwagi - skupiłam się na modelinie. Pierw myślę.. Będzie Lisek! Ale dalej myślę, że skoro dla tej jednej Jedynej osoby jestem "Mysiakiem" to bardziej figurka myszy się sprawdzi. Tak więc na pierwszy rzut wleciała do piekarnika myszka z modeliny. Przyznam, że jej oczy to utrapienie, jedno troszkę bardziej różniące od drugiego i to mnie najbardziej denerwuje w pracy. :D Ale nadal pracuję nad tym. 
Następnego dnia na ostatnią chwilę myślę "kurczę, wciąż jakoś tak mało". Myślę o popularnych "x powodów za.." i nawet nie wiem kiedy przypomniały mi się żarówki, jak ludzie tworzą z nich ciekawe rzeczy. A niechaj więc będzie żarówka z powodami! To też powstała, aż się dziwię, że jestem cała. :D 
Całość chciałam wykończyć czerwoną wstążeczką, ale jak na złość, akurat tego koloru 6mm brakowało mi, miałam 3cm czerwoną w kropeczki, ale taka szerokość to już zdecydowanie nie ten efekt więc zostało bez. Dodatkowo ostatecznie jako korka użyłam tej głównej karteczki, zwinęłam w rulonik. 
Teraz wiem, że jeszcze nie raz będę próbować wymyślać coś z żarówek - spodobało mi się to. :D
Zdjęcia w kiepskim świetle bo zabierałam się za to zdecydowanie za długo i skończyłam to późnym wieczorem.