sobota, 8 grudnia 2018

Zwierzę na prezent?

Święta to szczególny czas, kiedy chcemy sprawić radość swoim bliskim.


Święta coraz bliżej, a my myślimy nad prezentami. Jedni uwielbiają, inni nie - dla mnie to świetna sprawa kombinować nad jakimś prezentem od serca. Ale może przejdźmy do sedna.
Pomyślałeś kiedykolwiek o tym, by wręczyć drugiej osobie żywy prezent? W takim razie ten post jest dla Ciebie.
Całkiem niedawno natrafiłam na komentarz, w którym autorka zawarła, że zwierzęta to piękny prezent i przecież chodzi w tym tylko o to, żeby dziecku sprawić radość. No i podsumowała "takie prawo człowieka rządzić zwierzętami i pozbywać się jak już są niepotrzebne." Seriously?

Decyzja o takim prezencie musi być przemyślana.
To nie jest tak, że każdy prezent w takiej postaci jest zły. Głównie chodzi o to, by był podjęty z rozwagą. Wiadomo, że dziecko może marzyć o zwierzątku, a rodzice mogą być na to przygotowani. Ale to nie może być tak, że wparujemy niespodziewanie ze szczeniakiem na Wigilię, krzykniemy "Wesołych Świąt" i wręczymy ludziom zupełnie nieprzygotowanym do opieki - małe zwierzątko, z którym oni nie będą w stanie sobie poradzić. Po co skazywać żywe stworzenie na męki, skoro możesz zastąpić je perfumem, czekoladkami czy innymi rzeczami? Rynek oferuje naprawdę wiele opcji, czemu wybierać najcięższą?

Dlaczego nie?
Po 1. Nie każdy chce, przez co potem zwierzęta kończą w schroniskach (w najlepszym dla nich wypadku), lasach czy na ulicach.
Po 2. Może i chce, ale może być na to kompletnie nie gotowy. Jeśli mowa o dziecku - rodzice muszą być do tego przygotowani. Bez tego nie ma opcji.
Po 3. Trzeba posiadać jakąś wiedzę w zakresie gatunku. Nie można przecież kupić kameleona, żeby  kolejne dni spędzał w kartonie.
Po 4. Co za tym wszystkim idzie.. Czy podoła wychowaniu i opiece?
Czy warto podejmować więc pochopną decyzję i to konkretnie na święta?

Świadoma decyzja.
Jestem w stanie zrozumieć tylko w jednej sytuacji. Kiedy sami rodzice wyrażają chęć, zobowiązują się do wychowania i opieki.. no i właściwie sami o tym marzyli. No bo przecież wyłącznie dziecko nie jest w stanie wziąć odpowiedzialności za to na siebie.
Tak, wtedy to dobry prezent. Przemyślany, obgadany, przygotowany, nie podjęty pochopnie.

Ja jednak wciąż zachęcam się ograniczyć do skromniejszych drobiazgów, które nie wymagają większego zaangażowania, odpowiedzialności i wywrotu życia do góry nogami. To nie nas Was spoczywa ten ciężar, a na osobie obdarowanej. Po co męczyć też zwierzaka, jeśli każdy sam może podjąć odpowiedzialną decyzję o jego przygarnięciu?


10 komentarzy:

  1. Osobiście jestem absolutnie przeciwna dawaniu zwierząt jako prezent.
    Często jest to pod wpływem impulsu,bo kolędy grają, bo śnieg sypie,bo piernik pachnie.
    No a dziecko zawsze chciało miec pieska, papugę albo chomika.
    Po świętach zostaje zwierzę i masę obowiązków.To nie rzecz, nie da się go upchac do szafy i zapomniec.
    Tak jak piszesz,to musi byc bardzo przemyślana przez wszystkich domowników decyzja.
    Pozdrawiam!
    Irena

    OdpowiedzUsuń
  2. Już się bałem, że nie zobaczę u ciebie nowego wpisu :)
    A teraz na temat: Osobiście nie mówię nie prezentom z żywym stworzeniem w środku, ale zgadzam się, że to zawsze musi być prezent świadomy i dobrze obgadany. W końcu to będzie żyjąca istota, które należy zapewnić odpowiedni warunki, a nie przedmiot, który można cisnąć w kąt i zapomnieć o nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie trochę mnie nie było.. Ale o tym w sumie będzie w kolejnym wpisie.
      Bardzo mi miło, że ktoś jeszcze pamięta.. :)

      Usuń
  3. Dawno cie nie było :) Cieszę się, że wróciłaś. Całkowicie popieram ten post. Chyba najlepiej jeśli zwierzątko jest prezentem, który sami sobie kupimy nie komuś. Po dokładnym przemyśleniu. Tu trzeba mieć stu procentowa pewność, że się spodoba i będziemy odpowiedzialni. Z takim prezentem jak nie trafisz powodujesz cierpienie słodkiej kudłatej istotki, która chce zaznać trochę ciepła.
    Owszem rodzic może kupić dziecku taki prezent byle nie pod wpływem chwili świątecznej chęci sprawienia radości. Ja mojego sierściucha sprawiłam sobie w zeszłym roku na jesień :) bez okazji ale wiem, że jest członkiem rodziny i właśnie obgryza choinkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja chyba bym powiedziała nie. Zwierzak to istota żywa, tak jak ludzi nie daje się w prezencie tak i zwierząt nie powinno. Jeśli jest to świadoma decyzja o przygarnięciu pupila to można go przygarnąć, ale chyba nie powinien być formą prezentu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko zależy od sytuacji, jeżeli jest to przemyślany i świadomy wybór dlaczego nie :) Ja dostałam pieska na urodziny o był to najwspanialsysz prezent zarówno dla mnie jak i całej rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podpisuję się pod tym każdą kończyną! Chociaż przed Świętami była taka wielka akcja jednego ze schronisk, że zarzestają adopcji w okresie przedświątecznym. To trochę nie fair wobec tych zwierząt, bo przecież faktycznie ktoś może wykorzystać ten czas jako świadomy moment adopcji. W ramach prezentu świątecznego nawet dla samego zwierzaka (chyba, że to tylko ja mam takie psychiczne myśli, że zwierzęta mają uczucia jak dwuletnie dziecko i chciałabym móc sprawić prezent). :) Jeśli schronisko jest zamknięte, a nielegalna hodowla już tak, to gdzie pójdzie taki delikwent? Hm?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie to nie jest najlepszy pomysł jeśli chodzi o połączenie słowa zwierzę i prezent. No chyba że jest to interaktywne zwierzątko na baterie ☺️

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie jestem przeciwna traktowaniu zwierząt przedmiotowo i ofiarowywaniu ich w prezencie. Nabycie zwierzaka powinno być przemyślaną decyzją. Nie mozemy pokazywać dzieciom, ze zwierze można ot tak sobie komuś podarować lub pozbyć się go kiedy prezent się nie spodoba lub znudzi się.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za poświęcony czas na moim blogu. Jeśli podoba Ci się tu, zostań ze mną na dłużej. Jesteś moją motywacją! :)

Proszę, nie umieszczaj linków. To równoznaczne ze spamem. Takie komentarze będą usuwane, mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Pozdrawiam i miłego dnia! :)