czwartek, 23 listopada 2017

Kolorowa Bransoletka

Hejka!

Tym razem przedstawiam typowo dziecięcą bransoletkę, na którą dostałam zlecenie wraz ze Słonecznikową. Babeczka została wybrana, więc postanowiłam dopasować do niej kolory sznurków, a i przy okazji dopasowując do tych kolorów koraliki. Akurat idealnie sprawdziły się tutaj te kanciaste. Choć bransoletka jest bardzo prosta efekt mnie bardzo zadowala. Jako dziecko lubiłam takie jaskrawe duperele, te najbardziej przykuwały moją uwagę. A Wy jakiego mieliście bzika w dzieciństwie? :D
Jako, że nie znałam obwodu ręki postanowiłam zastosować tutaj łańcuszek w celu regulacji, żeby sobie sama mogła dopasować ją do łapki.
Mam nadzieję, że nowej małej właścicielce się podoba i nosi ją z radością. :)

czwartek, 16 listopada 2017

Zasady dokarmiania dzikich ptaków

Zima to czas, kiedy część naszej natury hibernuje i przesypia zimne miesiące. Pozostałe zwierzęta, które tego nie robią muszą walczyć każdego dnia o pożywienie. A my możemy im w tym pomóc.

Zima

czwartek, 9 listopada 2017

Słonecznikowa Bransoletka

Dzień dobry!

Właściwie sama nie wiedziałam jak na potrzeby tytułu posta nazwać bransoletkę więc postanowiłam od głównej zawieszki. Poza tym co u Was moi Drodzy? Jakie robótki udało Wam się wyprodukować w tym tygodniu albo co ciekawego zmajstrować? Póki co ja przechodzę do samej tytułowej bransoletki. Powstała ona dla starszej osoby, więc wszelkie modelinowe dodatki odpadały. Wybrana kompozycja kolorów to żółty i róż. Użyłam tych samych koralików co w poprzedniej, delikatny pastelowy odcień fioletu pasował także do różu. A właśnie nie miałam koralików konkretnie w różu.. No, ale jak pasuje to bardzo dobrze! Poza tym jest ona regulowana jak widać. Z zawieszkami miałam trochę problem bo dostałam w tym pełną dowolność, a nie wiedziałam na jakie się zdecydować. Więc ostatecznie powędrowało serduszko z napisem "Handmade with love" oraz Asem, tak na szczęście. ;)


piątek, 3 listopada 2017

Dlaczego właśnie Collie?

 Zapewne większość z Was mnie czytających oglądało w dzieciństwie takie filmy jak "Beethoven", "Hachiko", "101 Dalmatyńczyków" czy "Lassie". To były czasy, kiedy rzadko kto miał internet i jedyną możliwością obejrzenia wciąż.. i wciąż.. i wciąż.. owych filmów był zakup ich płyty, za "Lassie" dorzuconą do gazety obeszłam całe miasto dopóki jej nie znalazłam. Każdy mocno uwielbiający te filmy jak ja zapewne marzył by mieć przedstawicieli takich ras w swoich domach. Ja zamarzyłam właśnie o tym ostatnim z wymienionych, o Owczarku Szkockim Collie.