czwartek, 7 grudnia 2017

Hamaki #3

Powracam z "nowością". Połamane igły czekały na swoje wymienniczki i jest! Końcówka listopada pożegnała mnie wręczając nowy zestaw igieł do maszyny. Tak właściwie załatwiła mi je mamuśka odwiedzając nową pasmanterię w mieście. Dzięki Mamo! Powracam więc do szycia. Nawet nie wyobrażacie sobie ile ten komplet czekał na wykończenie.. Aby ukończyć komplet i uzyskać jego upragnione zdjęcie potrzebowałam (aż) zszyć ostatni hamak. Nie chciałam tego kończyć ręcznie, ponieważ zepsułoby to cały efekt. Natomiast w międzyczasie zaopatrzyłam się w ozdobną tkaninę, więc nowe hamaczki na pewno będą się prezentowały lepiej, a przynajmniej dołożę wszelkich starań by tak właśnie było. Nowo otworzona pasmanteria poratowała mnie przed świętami. Fretki więc miały wczesny prezent mikołajkowy i muszę przyznać, że były bardzo zadowolone bo śpiochały w nim jak zdechlaczki. :D


Hamaki są usztywnione watoliną, więc dotykając je wydają się mięciusie i puchate - stworzone z myślą o chłodniejszych dniach jak teraz. Zestaw miał być dla Saphiry, zanim połączyłam ją z pozostałą dwójką. Dlatego też jest on dość ubogi. W skład zestawu wchodzą 3 mniejsze hamaki, 1 większy oraz  podwieszany tunel. Kolorystyka dobrana przez mamę, dla "jej" fretki. :) A tymczasem przede mną masa wspólnych chwil z maszyną.

Jednak nic nie zastąpi łóżka :)

A przy okazji trzymając się tematu mikołajek, to muszę się pochwalić, że wygrałam miseczkę dla moich łasicowatych. Mamuśka mówi, że mam szczęście do takich rzeczy, więc obawiam się, że mogę mieć skłonności do hazardu. :D A jak Wasze mikołajki? Może poszczęściło się jak mi? :)
Pluszak tylko pozował, to nasz stary kumpel. :D

Strasznie ciężko teraz o dobre zdjęcia, kiedy za oknem ciemno, muszę sprawić sobie namiot bezcieniowy, albo chociaż zmajstrować coś podobnego sama. Mam kilka świątecznych pomysłów (które zresztą chciałam dziś wrzucić, ale brak zdjęć uniemożliwił mi to) - niestety przy aktualnej regularności nie zdążę się uwinąć z nimi przed świętami. A trochę głupio wrzucać je po świętach, więc w tym miesiącu raczej zagości wyłącznie rękodzieło. Choć kto wie, może to pora w końcu zwiększyć publikacje postów?



Pozdrawiam Wszystkich moich czytelników! :)

9 komentarzy:

  1. Wygląda niesamowicie pięknie! Brawa i pozdrowienia również :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda na dobrze wykonaną robotę. Brawo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super też mam szyć dla naszego pupila

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł! A fretka wygląda rozkosznie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo za kreatywność! Takie przytulaki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, naprawdę świetny pomysł i wykonanie.

    PS: Jestem tu pierwszy raz. Blog jest świetny, a zdjęcia zwierzaków i nagłówek to urok sam w sobie!

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za poświęcony czas na moim blogu. Zawsze odwiedzam swoich komentujących. Jeśli podoba Ci się tu, zostań ze mną na dłużej. Jesteś moją motywacją! :)

Proszę, nie umieszczaj linków. To równoznaczne ze spamem. Takie komentarze będą usuwane, mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Pozdrawiam i miłego dnia! :)