wtorek, 27 czerwca 2017

ZOO Wrocław

Niecałe 3 tygodnie temu, a właściwie 11 czerwca razem z Ukochanym wybraliśmy się do ZOO we Wrocławiu. Jest to jedno, a może i najpopularniejsze ZOO w Polsce. Od dawna chciałam tam pojechać i zobaczyć oceanarium, głównie to mnie właśnie tam przyciągało. Wyjechaliśmy z samego rana, co potem okazało się, że było dobrym rozwiązaniem. W związku z tym na miejscu właściwie byliśmy przed otwarciem. Przy wejściu okazało się, że ulgowe przysługują tylko osobom uczącym się do 21 roku życia, także jeśli macie więcej, a mimo to się uczycie to przygotujcie sobie pieniądze za bilet normalny. :) Cena biletu wydaje się wysoka, ale jak za wszystkie "atrakcje" myślę, że to naprawdę niewiele, a na pewno warte swojej ceny. A teraz zapraszam na fotorelację! :)


Na trasie pierwsze zwierzę jakie ujrzeliśmy to lew w oddali. Po tym przed nami było Afrykarium. Zastanawiałam się czy wejść od razu czy ogarnąć to potem. I szczerze żałuję, że nie od razu, a zaraz powiem dlaczego. Mijaliśmy żyrafy i zagrodę ze zwierzakami gospodarczymi zwaną "Dziedziniec". Zwierzęta te czarowały swoją łagodnością i spojrzeniem. Zagroda została stworzona z myślą o najmłodszych, zwierzaki można głaskać. Istnieje możliwość także przejażdżki na kucykach.





Po opuszczeniu owej zagrody, a w zasadzie "Rancza", poszliśmy w stronę surykatek. I natrafiliśmy na ten fajny moment, gdzie wylegiwały się na słońcu. Musicie przyznać, że uroczo siedzą, prawda? :D Nie mogłam się od nich oderwać. Jedna stała na warcie i "szczekała" oznajmiając pozostałe - jeśli nigdy nie widzieliście/słyszeliście to macie poniżej w filmiku. Pierwszy raz mogłam to zaobserwować. W dodatku było pusto, więc można było to zrobić w spokoju.


Następnie był podziemny tunel z rybami, przyznam, że ciekawie to wyglądało i przede wszystkim fajnie się te ryby oglądało. Nieopodal był budynek w którym także przebywały ryby. Zwiedzanie odbywa się w słabo oświetlonym pomieszczeniu. Przyznajcie, że te ostatnie zdjęcia wyglądają jak namalowane. ♥




 


Po oglądnięciu ryb zwiedziliśmy "Terrarium" oraz "Motylarnię" i tutaj spodziewałam się czegoś lepszego. Sama Motylarnia jest naprawdę mała, a motyli widziałam zaledwie aż dwa. Natomiast sporo gadów udało mi się zobaczyć. Minusem jest to, że jest tam strasznie duszno i gorąco, ponieważ gady muszą mieć ciepło. Tak więc z racji tego zwiedzałam to miejsce dość szybko.


Potem były małpy i słonie, które widziałam z daleka. A tak na marginesie odradzam budkę z lodami, która jest w ich pobliżu. :| Przechodziliśmy także obok nosorożca, którego można było podziwiać z punktu widokowego. Powracając na trasę dalej spotkaliśmy wilki, które miałam okazję zobaczyć z bliska. Niestety jeden z nich wydawał się chory, ponieważ robił okrążenia tą samą ścieżką, bez przerwy.

Potem był główny cel: "Afrykarium". Tutaj jak każdy się domyśla też było strasznie parno. I wracając do tego, dlaczego żałuję, że nie weszliśmy z rana o 9. O godzinie 12 było tam multum ludzi. Ogólnie w całym ZOO były tłumy. Wchodząc do "Oceanarium" trzeba było się przeciskać, żeby coś zobaczyć czy przebić się by pójść dalej. Dlatego też bardzo mało zdjęć mam stamtąd, bo telefonem po prostu nie byłam w stanie tego zrobić. Na szczęście kilka na pamiątkę mam, rozmazanych, ale zawsze. :) Dodatkowo mam też filmik z jednej części tego miejsca, póki co mam problem z załadowaniem, więc może go potem dodam. Wychodząc już z budynku, gdzie znajdujemy się na barierce trafiliśmy akurat na karmienie fok. Niestety nie mogłam tego dokładnie zobaczyć, dlatego, że nie mogłam znieść tego, że pode mną jest sama kratka. Gdyby to jeszcze było zabudowane.. :D



Po tym zbieraliśmy się już powoli do wyjścia, ale jeszcze chcieliśmy zahaczyć o Fenki, które uwielbiam. Niestety nie było ich, więc trochę szkoda. 
Jednakże wcale nie żałuję tego wyjazdu, bardzo mi się podobało. Dużo osób mi polecało tam wizytę i się nie zawiodłam. Mam nadzieję, że to nie był ostatni raz, kiedy mogłam je odwiedzić. Na pamiątkę dostałam monetę z wizerunkiem surykatki, ponieważ moim zdaniem była najładniejsza z dostępnych. :)



A Wy mieliście okazję odwiedzić te ZOO? Jakie wrażenia? Które ze zwierząt chcieliście zobaczyć najbardziej i czy udało Wam się? :)

43 komentarze:

  1. Ja byłam kiedyś, jak byłam mała. Pewnie od tego czasu sporo się zmieniło

    OdpowiedzUsuń
  2. łaaaaa! wspaniała relacja! Mam w planach jeszcze odwiedzić Wrocław w tym roku i na pewno zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam na jego temat bardzo wiele pozytywnych opinii, sama nie miałam jeszcze okazji w nim być..

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że w końcu kiedyś uda mi się tam dotrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również wybrałam się do zoo we Wrocławiu i mam bardzo miłe wspomnienia stamtąd. :) W Afrykanarium byłam po godzinie 16-tej, może dlatego nie miałam problemów z tłumami i mogłam na spokojnie oglądać zwierzątka i robić zdjęcia. Poza Afrykanarium, które zrobiło na mnie ogromne wrażenie, najmilej wspominam żyrafy. Ale to głównie dlatego, że mam do nich słabość. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym to ZOO odwiedziła! Póki co udało mi się zobaczyć jedynie to w parku chorzowskim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. My mieszkamy dość blisko Wrocławia - i byliśmy w zoo kilka razy, zarówno przed jak i po otwarciu Afrykarium. Mam porównanie z zoo poznańskim i warszawskim - i Wrocław wypada zdecydowanie najlepiej na tym tle.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje ZOO! Uwielbiamy i często bywamy, korzystając głównie z familijnych poniedziałków ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam zbyt dużego porównania, bo byłam jedynie w warszwskim zoo (które męczy zwierzęta na równi z cyrkami) i w Nowym Zoo w Poznaniu, które po prostu uwielbiam za próbę oddania warunków naturalnych <3
    We Wrocławiu mnie jeszcze nie było, choć każdy poleca to miejsce mówiąc, jakoby jest to najładniejsze polskie miasto. W przyszłym roku mam więc zamiar nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Poznańskie Nowe Zoo jest super pod tym względem :) Również je uwielbiam.
      We Wrocławskim Zoo niestety też mnie nie było, muszę się kiedyś wybrać

      Usuń
  10. Wrocław mam na mojej wycieczkowej liście, więc i zoo z pewnością odwiedzę. :D Chociaż sądzę, że raczej nie w wakacje, bo nie przepadam za dzikimi tłumami. ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wstyd się przyznać, ale nie dość, że nie byłam w Zoo to jeszcze nigdy nie byłam we Wrocławiu! A atrakcji, patrząc po zdjęciach, rzeczywiście ogrom. Koniecznie muszę nadrobić Wrocław, koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Afrykarium wymiata! Byłam kilkukrotnie i za każdym razem wracaliśmy zachwyceni!

    OdpowiedzUsuń
  13. No niestety, przez to, że wrocławskie zoo jest takie interesujące, to przyciąga tłumy :( W zeszłym roku udało mi się wziąć udział w specjalnej wycieczce po afrykarium. po godzinach zamknięcia i mam nawet zdjęcie w pustym tunelu pod wodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochane zweirzątka ! Jak ja Kocham zwierzęta i je obserować! Buziaczki Kochana Moja :*

    OdpowiedzUsuń
  15. W słynnym wrocławskim zoo nigdy nie byłam, ale bardzo lubimy chodzić do naszego warszawskiego tyle, że zdecydowanie za rzadko to robimy. Lato to dobry czas, żeby to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie byłam, ale wygląda zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  17. Z motylarnią trafiłaś w zły moment. Motyle mają swoje cykle i akurat trafiłaś, gdy pewnei większość z nich była dopiero w kokonach... Mi się udało chyba dwa razy na kilkadziesiąt wizyt trafić tak, że motyle latały wszędzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe.. :( Jako dzieciak byłam w Motylarnii w Poznańskim ZOO i tam aż roiło się od motyli. Dlatego byłam trochę zdziwiona, ale faktycznie nawet nie pomyślałam o tym, że nie ta pora.

      Usuń
  18. Niestety nie byłam jeszcze nigdy we Wrocławiu :( Piękne zdjęcia, szczególnie ten podwodny świat - przypomina mi Oceanarium w Gdyni :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super, że do Ciebie trafiłam!!! Właśnie wybieram się z dziećmi do Wrocławia. Już wiem gdzie sobie pójdziemy

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam to zoo. Byłam raz, myślę że jeszcze sie tam pojawię :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Aaaa!!! Pakuje się już i jadę. Od dawna się tam wybieram. Inne zoo do którego koniecznie chce pojechać to to w Ostrawie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie przepadam za ZOO. Dla mnie to więzienie dla zwierząt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ale sprostuję bo przeraża mnie niewiedza ludzi w tym temacie.
      A dla mnie to nowe życie dla zwierząt, które z różnych względów nie przetrwałyby jednego dnia na wolności. ZOO to nie "widzimisie" i maszynka do zarabiania pieniędzy. Kiedyś, w tamtym wieku jeszcze tak było, ale czasy się zmieniają. Większa część idzie na utrzymanie tych zwierząt. Nie wiem dlaczego ludzie wciąż uważają, że zwierzęta mają tam źle, skoro nie zaznały innego życia i z równych powodów nie mogą się tam wychowywać (a jeśli ktoś jest ciekawy o co chodzi polecam zajrzeć na oficjalną stronę poznańskiego ZOO), a opiekunowie dobrze dbają o podopiecznych. Równie dobrze nie powinniśmy mieć psów czy kotów, bo kiedyś były dzikie i idąc tym tropem powinny żyć na wolności. Bardzo polecam w takim razie wizytę w Poznańskim Nowym ZOO i przekonanie się na własnej skórze jak wygląda ZOO i dlaczego są tam zwierzęta. Może i zdarzają się ZOO w którym są fatalne warunki, to wyjątki, ale nie ugólniajmy z resztą.

      Usuń
  23. Mieszkałam kiedyś we Wrocławiu i w sumie tylko raz byłam w tamtejszym ZOO. Szczególnie dobrze wspominam zagrodę z owcami, kózkami. Urzekło mnie ch przyjacielskie nastawienie, mogłabym tam chodzić miziać je od rana do wieczora. :D
    Obeszłam właściwie cały teren, widziałam chyba wszystkie ziwerzaki, jednak moje ulubione punkty programu to Motylarnia i Afrykarium. Wróciłabym tam tylko po to żeby znowu je zobaczyć. Tym razem wolniej, tak aby niczego nie pominąć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczerze trochę bałam się je głaskać, było widać, że są przyzwyczajone do jedzenia - skakały na siatkę i się go domagały, a bałam się, że pomylą z tym moją rękę. :P Ale od koników nie mogłam się odczepić, mogłabym je głaskać do zamknięcia. :D

      Usuń
  24. Szkoda ze nie mieszkam w Polsce ale tam pieknie ja kocham odwiedzac takie miejsca ❤

    OdpowiedzUsuń
  25. W zoo we Wrocławiu byłam w zeszłym roku i zrobiło na mnie spore wrażenie. W szczególności Afrykarium. Niesamowite miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  26. Przy następnej wizycie we Wrocławiu na pewno tam wpadnę, bo z tego, co widzę tutaj, warto:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wiele razy w trakcie studiów odwiedzałam to Zoo, ale ostatni raz byłam tam jakieś 10-12 lat temu. Bardzo je lubię

    OdpowiedzUsuń
  28. Oceaanarium super, gdy byłam tam rok temu zrobiło na nas ogromne wrażenie. Razem z nami było tam czterech zwiedzających. Było rano, czwartek, kwiecień. Pewnie dlatego;)Reszta Zoo bardzo przeciętna, gdyż niektóre zwierzaki maja małe wybiegi i totalnie to do mnie nie przemawia. Dlatego wolę ZOO poznańskie, gdzie zwierzaki maja ogromne wybiegi;) i środowisko bardziej zbliżone do naturalnego;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ZOO w Poznaniu zachwyca. Moje ulubione ZOO. Mam do niego pół godziny drogi i jest idealny na spacery - nawet nie dla samych zwierzaków, ale dla ruchu (a zwierzaki mamy w pakiecie :p), a z wykupieniem rocznego biletu jak najbardziej się opłaca. :)

      Usuń
  29. Pierwszy raz w zoo byłem właśnie we Wrocławiu, jak miałem jakieś 6 lat. Oprowadzał nas pan Gucwiński.... niezapomniane wrazenie.... niezapomniany człowiek :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Choć nie przepadam za zoo, to byłam w nim kilka lat temu, przy okazji wizyty we Wrocławiu, głównie dla motylarni, którą chciała zobaczyć moja siostrzenica. Na nasze nieszczęście, byliśmy za późno i pomimo że zoo bylo otwarte do zwiedzania, te dodatkowe atrakcje już nie :/ jeśli wciąż tak to działa, polecam zorientować się co, w jakich godzinach jest otwarte :)

    OdpowiedzUsuń
  31. My w tym roku wybieramy się do Wrocławia i planujemy zabrać naszych synów do zoo. Ciekawe jak im się spodoba

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja byłam bodajże rok temu z synkiem. Bilety do tanich nie należą, ale atrakcji jest sporo. Naszym głównym punktem było Afrykarium, całą resztę widziałam sama setki razy. Afrykarium bardzo ciekawe, tez było dużo ludzi. Może niedługo pojedziemy znowu, synek podrósł i już dużo więcej rozumie. A w sumie Zoo ma być atrakcją dla niego.

    OdpowiedzUsuń
  33. Choć byłem już kilka razy we Wrocławiu to nie miałem okazji jeszcze zwiedzić tego miejsca, trzeba to nadrobić. Świetna relacja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Byłam we wrocaławskim zoo. Afrykarium robi wrażenie. Jednak też często się zastanawiam, czy to dobre dla tych dzikich zwierząt, czy tylko zaspokojenie ludzkiej próżności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie konkretnie ma Pani wątpliwości? Co tam nie jest dobre dla nich?

      Usuń


Dziękuję za poświęcony czas na moim blogu. Zawsze odwiedzam swoich komentujących. Jeśli podoba Ci się tu, zostań ze mną na dłużej. Jesteś moją motywacją! :)

Proszę, nie umieszczaj linków. To równoznaczne ze spamem. Takie komentarze będą usuwane, mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Pozdrawiam i miłego dnia! :)