Dzień dobry!
Dziś przychodzę do Was z zapowiedzianym poniekąd dziełem. Pisząc w poście o beadsowej fretce, kiedy pisałam o 3D miałam na myśli właśnie to. Szczerze powiedziawszy znudziły mnie płaskie rzeczy, głównie ze względu na dość ograniczony wybór kolorów. Musiałabym zakupić drugie pudło, jednakże i tak jakoś powalająco więcej dodatkowych kolorów nie będzie. No więc postanowiłam pobawić się trochę w model 3D. Instrukcję znalazłam w internecie. Co prawda można się trochę pogubić, w kilku warstwach przez przypadek pomyliłam się o jedną długość koralika (trzeba mocno wytężyć wzrok by dostrzec, niestety, dodatkowo robiłam to z filmiku zanim znalazłam w wersji obrazkowej), ale mimo wszystko jakoś aż tak bardzo tego nie widać. Trochę przycięłam tu i ówdzie. Przy okazji znalazłam więcej minusów z tych ike'owskich koralików. Trochę je za bardzo spłaszcza, a jeśli ich nie spłaszczę to się nie skleją. Plastik niestety tandetny i śmierdzi, o dziwo drugie, zakupione w Chinach są o wiele lepsze i nie śmierdzą w ogóle. Ale o tym myślę może zrobić post porównawczy, jeśli ktoś by kiedyś szukał to może mu w tym wyborze pomogę. Tym bardziej jeśli tu chodzi o jakość.