Współtwórcy

Pragnę przedstawić współtwórców strony, moją rodzinę, która jest dla mnie inspiracją do tworzenia rękodzieła.


Torres


Torres, Torresisko, Torresik. Pies 'nad'aktywny o ogromnym temperamencie, który kocha sport, a w szczególności biegać i grać w piłkę. Jest w typie rasy owczarka szkockiego collie. Urodzony w lipcu 2010 roku. Trafił do mnie 6 tygodni później.. Nie jest typem miziaka, ale kiedy go potrzebuję jest przy mnie i wspiera swoją obecnością.




Rusty

Psiak wylądował u mnie przypadkiem. W sumie można to ująć, że pod wpływem spontaniczności. Ten słodki mały czarny diabeł miał skończyć na ulicy lub w lesie - niestety tak zazwyczaj kończy się postawienie rodziców przed faktem dokonanym, przed którym ciągle ludzi przestrzegam.. Bez zastanowienia przygarnęłam go do siebie, gdzie początkowo miał u mnie być do końca jego odchowu (trafił do mnie, gdy miał 5 tygodni..) jednak cała rodzina tak się do niego przywiązała, że postanowiliśmy, że dołączy do naszej rodziny. Urodzony w październiku 2014 roku, kolejny 'nad'aktywny pies, co często skutkuje dla niego urazami. Tak samo jak w przypadku Torresa - sport to jego żywioł, a piłka i bieganie życiem. Najmłodszy członek stada.





Garfield

Najstarszy członek zwierzakowego stada. Leniwy i wiecznie nienajedzony pulpet. Urodzony w 2008 roku. Wielki niezależny indywidualista. Obrażony, kiedy coś nie jest po jego myśli. Bywają wtedy zrywy i zastanawiam się czy wzywać egzorcystę. Jednak wbrew pozorom ma też dobre dni i potrafi czasem dać się pomiziać, ale nic za darmo! Oczywiste, że za jedzenie.






Fristajla

Fristajla vel Friśka. Przeurocza i przekochana istota. Moja druga fretka w życiu, zupełne przeciwieństwo pierwszej i własnego gatunku. Urodzona w lipcu 2013. Poza tym jest strasznie ciekawska i wejdzie dosłownie wszędzie. Dziś jako już dorosła panna nadal zachowuje pełną dumę i grację. Najgrzeczniejsza z pozostałych.





Shaun

Odwieczny towarzysz Friśki, choć przez pierwsze 2 tygodnie była wielka bitwa. Największy miziak, stara się przebywać blisko ludzi. Urodzony we wrześniu 2012 roku, kiedy trafił do nas był już prawie 2 letnim samcem, odmiany blaze. Prawdopodobnie jest głuchy. Prawdziwy model, uwielbia pozować. Jest dość powolny w swoich reakcjach, więc łatwo go uchwycić. Nie cierpi weterynarza, hałasu robi tyle co małe dziecko, któremu na ziemię upadnie lizak. Nie lubi też obcych i chętnie pozna jak smakują. :)







Saphira

Urodzona w maju 2014 roku. Największy szaleniec jakiego widziałam. Wystarczy wypuścić ją z klatki a urządza maratony po pokoju, biega, guga i wszystko jednocześnie. I tak wygląda codzienność. Choć latka lecą wydaje się być wiecznym dzieckiem. Niestety nie dogaduje się z dwoma pozostałymi, więc ma osobną klatkę, ale wierzę, że kiedyś uda się je połączyć.


3 komentarze:


Dziękuję za poświęcony czas na moim blogu. Zawsze odwiedzam swoich komentujących. Jeśli podoba Ci się tu, zostań ze mną na dłużej. Jesteś moją motywacją! :)

Proszę, nie umieszczaj linków. To równoznaczne ze spamem. Takie komentarze będą usuwane, mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Pozdrawiam i miłego dnia! :)