piątek, 9 września 2016

Skręcane bransoletki.

 Wracam po wakacjach! W sumie zaliczam do udanych.
Robiłam porządki i znalazłam sznurki, które kupiłam z zestawem do modeliny. Stwierdziłam, że machnę mamie prezent. Więc na pierwszy rzut poszła różowo-fioletowa z buteleczką. Jest to na razie "luźna" wersja, jednakże po zakupach coś tam jeszcze do niej przyczepię bo jak dla mnie za pusto, a niestety końcówki miałam tylko w kolorze złotym - zawieszek w tym kolorze mam zaledwie kilka. Druga bransoletka jest dla mnie, niebieski w połączeniu z czarnym to zdecydowanie moje kolory. Zawieszka z zegarkiem, ponieważ jedyny pasował. Chciałam postawić na łapkę, ale mam tylko srebrne. Czyli to znaczy, że muszę coś z tym zrobić i wziąć się za modelinę. Ubolewam nad tym, że moje czarno-niebieskie adidasy są już zniszczone bo idealnie komponowałyby się z tą bransoletką. :D



Ostatnio jako prezent uszyłam dla mojego przyszłego męża poduszkę lisa. :D Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęć, więc nie podzielę się tutaj tym na blogu. Ale uszycie, nie licząc przerwy na sen wyniósł mnie około 10 godzin. A ile nerwów.. Chyba za dużo od siebie wymagam. Następnym razem postawię na prosty wzór, chociaż znając mnie..

3 komentarze:

  1. Podoba mi się właśnie to połączenie ze złotem, srebrny aż tak do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie oba, ale jak już mam wybierać to także wolę złoty. Tylko właśnie u mnie mało zawieszek w tym kolorze, dlatego lepiej wychodzi mnie robienie ze srebrnymi końcówkami. :)

      Usuń


Dziękuję za poświęcony czas na moim blogu. Zawsze odwiedzam swoich komentujących. Jeśli podoba Ci się tu, zostań ze mną na dłużej. Jesteś moją motywacją! :)

Proszę, nie umieszczaj linków. To równoznaczne ze spamem. Takie komentarze będą usuwane, mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Pozdrawiam i miłego dnia! :)